Zlepieńce w Górach Bucegi (Rumunia)

W czasie wyprawy Bułgaria-Rumunia w roku 2008 część naszej trasy przecinała Karpaty Południowe. Zrobiliśmy tam jednodniowy postój w Górach Bucegi, gdzie poza klasycznym zwiedzaniem atrakcji turystycznych jak np. dom słynnego Draculi zaliczyliśmy także wycieczkę w góry. Pasmo Bucegi jest dość wyjątkowe pod względem zarówno geologicznym jak morfologicznym. Zwykle Karpaty kojarzone są z utworami fliszowymi oraz równoległymi ostrymi grzbietami. Tutaj po części mamy do czynienia z niezalesionym płaskowyżem, wznoszącym się na wysokość 1700-2200m z maksymalnymi wysokościami szczytów ponad 2500m n.p.m.. Czyli dość łagodne góry o niewielkich wysokościach względnych, ale za to stromo opadające, wręcz skalistymi urwiskami – zwłaszcza na wschód, ku dolinie rzeki Prahova. W niej położone są znane turystyczne miejscowości: Sinaia i Buşteni.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na samym płaskowyżu budowa geologiczna nie jest jakoś specjalnie widoczna, bowiem głównie to rozległe łąki i jedynie miejscami na grzbietach i wcięciach dolin mamy odsłonięcia podłoża i skałki. My schodziliśmy szlakiem z okolic Góry Furnica, gdzie wcześniej dotarliśmy koleją linową od miejscowości Sinaia. W kilku miejscach udało nam się zapoznać ze skałami jakie budują ten masyw i praktycznie zawsze to był jeden rodzaj litologiczny – a mianowicie zlepieńce i brekcje, w mniejszym stopniu piaskowce. Zrobiło to na mnie niemałe wrażenie, bowiem zwykle zlepieńce w terenie trafiałem lokalnie – jako pojedyncze odsłonięcia czy warstwy, a tutaj niemal całodniowa wycieczka i ciągle pod nogami zlepieńce, w przeróżnej formie. Były zlepieńce zbudowane z drobnych otoczaków do kilku cm średnicy jak i takie gdzie tkwiły wielkie głazy nawet metrowej średnicy. W innych miejscach tych gór, których niestety nie odwiedziłem są znane bloki wielkości kilkudziesięciu metrów (tzw. olistolity). Najbardziej moim zdaniem wyjątkowe były zlepieńce z otoczakami… zlepieńców! I żeby było ciekawiej, nie miały już typowej okrągłej formy otoczaka, bowiem ich odporność na wietrzenie była mniejsza niż skały w której tkwiły, więc nie wystawały jako głazy a były formami wklęsłymi, jedynie z wyraźnym obrysem kulistym pierwotnego otoczaka, widocznym na powierzchni odsłoniętej skały. Zresztą w ich otoczeniu było całe mnóstwo pustek po innych otoczakach, zdecydowanie miększych skał. Skład petrograficzny zlepieńców to w 2/3 skały osadowe ze znacznym udziałem skał węglanowych (np. wapienie) a 1/3 to skały magmowe oraz metamorficzne. O czym to świadczy? A no o tym, że materiał okruchowy pochodził ze znacznego obszaru, gdzie mieliśmy dość zróżnicowaną budowę geologiczną, a taka zwykle dotyczy masywów górskich. I tak było w tym przypadku, bo te osady zlepieńców i brekcji – określane jako konglomeraty Bucegi – były efektem niszczenia skalistego, górskiego wybrzeża i deponowania jako gruboziarnistego osadu w zbiorniku morskim, przy znacznym udziale rzek, które znosiły materiał z odleglejszych części pierwotnego pasma górskiego. To wszystko miało miejsce w kredzie a konkretnie w albie. Szacuje się, że grubość konglomeratów bucegi sięga 2 tys. metrów.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s